Spóźnione wejście? Co zrobić gdy rynek już ruszył?

Już jest! Nowy FOREX TESTER 4

Opis sytuacji

Bardzo często zdarza się, że obserwujemy jakiś rynek a potem nagle przestajemy. Mamy inne rzeczy do roboty, pracy zawodowej jest więcej albo żona chce pomocy w ogrodzie. Cokolwiek to jest, sprawia, że na jakiś okres czasu tracimy kontakt z rynkiem. No i załóżmy, że mijają 4 interwały jakie obserwujemy lub więcej. Cena była bardzo nisko i nasz system gry to wyłapał w samym dołku. Ale potem już cena zaczęła rosnąć i my przegapiliśmy początek ruchu. Pytanie brzmi co zrobić w takim momencie?

 

Czy  spóźnione wejście ma sens?

Na początku swojego rozwoju jako Tradera często popełniamy ten błąd. Tłumaczymy sobie to na przeróżne sposoby. Najczęstszy jest taki, że widzimy w wyobraźni jakiś nieracjonalnie olbrzymi trend i widzimy tam zysk do ryzyka 3 do 1. No i wtedy gramy, prawda?! Potrzeba wielu lat, aby zrozumieć, że to tak nie działa. Owszem raz na kilka razy może wystąpić wielki trend, ale prawda jest taka, że częściej się to nie wydarzy. Brokerzy i inni fałszywi szkoleniowcy nauczyli nas myśleć w kategoriach wielkich trendów. Między innymi właśnie dlatego nie zarabiacie. Zbyt mało jest takich wielkich trendów aby pomnażać saldo rachunku. Ten pomysł po prostu nie wypali. Sorry, mikołaj nie istnieje.

 

Przykład z rynku bydła

Powodem zajęcia transakcji w pozycjach długich na rynku bydła rzeźnego była sezonowość oraz zmienność (razem). Interwał dzienny i tygodniowy był brany pod uwagę. Głównie tygodniowy.  Sezonowość na tym rynku przypomnę wygląda tak:

Faktycznie to pierwsze dno wystąpiło w ostatnim tygodniu maja. W tym miejscu leży również wewnętrzna dolna linia kanału zmienności z tygodniowego. Cena jest niska. Aktywo jest cenne. Można grać longa. Szkoda, że własnie wtedyt nas nie było przed wykresem. Odpalamy wykres tego rynku kilka tygodni później i widzimy, że jesteśmy spóźnieni. Nasz umysł stara się racjonalizować szybkiego longa.

Zazwyczaj ludzie myślą wtedy tak, jak na rysunku:

Oczami wyobraźni widzimy 2:1 a więc warto grać. Odpowiem od razu: nie warto. 

NIE  OPŁACA SIĘ BRAĆ SPÓŹNIONYCH WEJŚĆ. Po prostu odpuść.

Gdy odpuszczamy, pomijamy nasze ego, które niemal nigdy nam nie pomaga. Po odzyskaniu obiektywizmu, patrzymy na ten rynek na chłodno. Nie mamy pojęcia czy:

  • dno już było. Wszystko na to wskazuje, ale to nie musi być prawda (i wiele razy nie będzie)
  • nie wiemy dokąd dojdzie rynek. Może uderzyć w górną wewnętrzną bandę zmienności ale nie jest to jego obowiązek. To tylko dana statystyczna. To może ale nie musi się wydarzyć. Bo rynek nic nie musi
  • rynek może kroczyć bokiem rok czasu i w złym momencie zamkniemy transakcje w obawie przed wygaśnięciem ważności naszego kontraktu CFD (rok czasu)

Warto pogodzić się z tym, że grając na rynku nigdy nie wiemy na 100% co się wydarzy.

Zauważamy fajną strefę cenową (seledynowy kolor), było to istotne dno od wielu lat. Myślisz sobie tak: wiem, ze rynek już odjechał ale niewykluczone, że rynek zejdzie niżej – zrobi dywergencję sezonową – i potem ruszymy na północ. Tak było ostatnio na świniach, więc wszystko jest możliwe. I teraz sobie myślisz na zasadzie “co jeśli…?!”. Gdy ja tak sobie pomyślałem to zauważyłem, że ceny powyżej tej niebieskiej przerywanej linii w ogóle mnie nie interesują (analiza Price Action).  A wiec tam stawiam mały buy limit. Nad i pod seledynową strefa składam nieco większe buy limit.  Na wszelki wypadek w rejonach cen 90,85 i 80 również składam zlecenia buy limit (w razie czego kupię taniej).  Oczywiście określam, w którym miejscu jest poziom mojego bankructwa. Wychodzi mi, ze w rejonach powiedzmy 40, czyli dużo niżej – taki zapas gotówki zostawiam na koncie pod tą transakcję.

 

Efekt

Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, ze okazja mi uciekła i we wrześniu anuluje swoje zlecenia buy limit. Tak, to jest bardzo możliwe i godzę się na to. Akceptuję taki scenariusz. Ale z drugiej strony coś za szybko ruszyliśmy na północ, od 5 tygodni nie było spadków (dziwne), elliotowsko można przypuszczać, że jakby brakowały fali 5-tej. W roku 2016 schodziliśmy niżej wielokrotnie aż do października.

 

Podsumowanie

Gdy odjedzie pociąg nie gonimy go! Zamiast tego, uruchamiamy myślenie “co, jeśli…?!”.  Warto złożyć zlecenia oczekujące po interesującej nas cenie lub cenach. A nóż się uda. Jest to dużo bardziej opłacalne zachowanie aniżeli paniczne otwarcie longa po wysokich cenach.

 

P.S.: Co do mojej sieci na long na gazie ziemnym to czekam na 4-tego longa. Wszystkie ceny od obecnej w dół uważam za atrakcyjne. Jedyne co warto śledzić to dokładne miejsce, na którym leży nasz poziom bankructwa. Im bliżej zera tym lepiej.

 

Życzę udanych inwestycji

 

Jeśli również na tym rynku widzicie przewagę dzięki wskaźnikowi zmienności, który rozwija się aż do pojęcia zmienności zagnieżdżonej (stosowny template załączony do przedmiotu) to udostępniam go w tym miejscu:

Jak zawsze polecam symulator do nauki tradingu. Mamy nową 4-tą wersję i promocję.

Już jest! Nowy FOREX TESTER 4

P.S.: Ja – autor, nie jestem doradcą inwestycyjnym w myśl jakiejkolwiek ustawy czy rozporządzenia. Wszystkie artykuły na tej stronie to prywatne opinie autora. 95% szkoleniowców w branży to oszuści a wszystkie rynki są w specyficzny sposób manipulowane. Poznaj schematy manipulacji. Wszystkie inwestycje, które robicie na bazie wiedzy z tego bloga robicie na własną odpowiedzialność, a nie moją.

No votes yet.
Please wait...

Facebook Comments

Jeśli Ty również na rynku FOREX zauważasz przewagę dzięki wskaźnikowi zmienności to jest on dostępny w tym miejscu:

Polecamy

Powered by WordPress Popup